[PIŁKA NOŻNA] Legia Warszawa – Wisła Płock 2:1 – PKO BP Ekstraklasa: Legia przerywa złą serię u siebie, my – z żalem po porażce
![[PIŁKA NOŻNA] Legia Warszawa – Wisła Płock 2:1 – PKO BP Ekstraklasa: Legia przerywa złą serię u siebie, my – z żalem po porażce](/images/mecz/legia-warszawa-wisla-plock-21022026-21.webp)
Legia Warszawa – Wisła Płock 2:1 (1:0) – byliśmy gośćmi na Stadionie Wojska Polskiego i wracamy do Płocka ze smakiem niedosytu. Mecz rozstrzygnął się dopiero w ostatnich minutach, a emocje towarzyszyły każdej zmianie i każdemu podaniu.
Pierwsza połowa należała do gospodarzy, choć nie brakowało w niej nerwów. W 23. minucie na listę strzelców wpisał się debiutant Rafał Adamski – skorzystał z prezentu bramkarza Wisły, Rafała Leszczyńskiego, i pewnie wykorzystał sytuację. Do przerwy Legia prowadziła skromnie 1:0, choć statystyki pokazywały, że to my mieliśmy więcej piłki (57% posiadania) i przewagę w rzutach rożnych (4–1).
Po przerwie spotkanie zrobiło się bardziej otwarte. W 73. minucie fatalna strata po stronie Legii w środku pola dała Wiktorowi Nowakowi szansę, którą wykorzystał wyrównującym strzałem – 1:1. Wisła pokazała charakter, mobilizując ofensywne siły i przez moment to my dyktowaliśmy warunki gry. Trener Mariusz Misiur dokonywał korekt, które miały tchnąć świeżość, a zmiany w końcówce zaskoczyły część obserwatorów.
Błąd bramkarza i kapitalne wejście rezerwowego
Decydujący cios padł 83. minutę – po wrzutce z prawej strony autorstwa Alexandra Recy na listę strzelców wpisał się Kamil Chodyna, wprowadzony równo minutę wcześniej. Chodyna, ostatnio mocno krytykowany, odpowiedział w najlepszy możliwy sposób i dał Legii zwycięstwo. Dla nas – gorzki moment, bo spotkanie miało otwarty przebieg, a możliwości na punkt były.
Sędzią spotkania był Jarosław Przybyl. W końcówce obejrzeliśmy jeszcze żółtą kartkę dla Nemanjy Mijuškovicia (75’) oraz dla Damiana Szymańskiego (90’). W statystykach strzały celne rozłożyły się równo po 4 na stronę, a faule były po stronie Legii (11 vs 8).
Emocje przy linii i kontekst dla tabeli
Marek Papszun prowadzący Legię nie krył radości – przy linii bocznej reagował żywo, a w końcowych fragmentach wręcz zrzucił kurtkę w geście ulgi. Zwycięstwo ma jednak wagę większą niż zwykłe trzy punkty – Legia przerwała serię 146 dni (lub 12 meczów) bez wygranej w Ekstraklasie i tym samym opuściła strefę spadkową. Dla nas w Płocku to pojedynczy krok w tabeli, ale trzeba przyznać, że rywal w głównych momentach był skuteczniejszy.
Dla Wisły to bolesna porażka w konfrontacji z zespołem z dołu tabeli – mimo przewagi w posiadaniu piłki i kilku sytuacji, zabrakło konkretów, zwłaszcza w decydujących minutach. Trener Misiur musiał szybko reagować i dokonał kilku zmian, które miały odwrócić losy meczu, jednak w końcówce to gospodarze byli skuteczniejsi.
Co dalej? Legia jedzie teraz do Białegostoku na mecz z Jagiellonią (1 marca), a potem u siebie z Cracovią (8 marca). My w Płocku pojedziemy do Lubina 2 marca, potem podejmiemy Arkę Gdynia (9 marca) i w połowie marca zmierzymy się na wyjeździe z Cracovią.
Dla kibiców z Płocka pozostaje przekonanie, że to była wyrównana walka i przy odrobinie szczęścia mogliśmy wrócić z punktem. Z drugiej strony – drużyna pokazała pomysł i chęć gry; teraz trzeba to przenieść na kolejne spotkania.
| Legia Warszawa | Statystyka | Wisła Płock |
|---|---|---|
| 2 | Gole | 1 |
| 43% | Posiadanie | 57% |
| 4 | Strzały celne | 4 |
| 1 | Strzały niecelne | 3 |
| 6 | Strzały łącznie | 14 |
| 1 | Strzały zablokowane | 7 |
| 4 | Strzały w polu karnym | 9 |
| 2 | Strzały spoza pola | 5 |
| 1 | Rzuty rożne | 4 |
| 11 | Faule | 8 |
| 0 | Spalone | 3 |
| 1 | Żółte kartki | 1 |
| 3 | Interwencje bramkarza | 2 |
| 395 | Liczba podań | 525 |
| 330 | Podania celne | 452 |
| 84% | Skuteczność podań | 86% |
Autor: redakcja sportowa wiadomosciplock.pl

