[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa – Jagiellonia Białystok – Wisła Płock 1:2

2 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa – Jagiellonia Białystok – Wisła Płock 1:2

W sobotni wieczór w Białymstoku Wisła Płock zrobiła coś bardzo cennego. W 26. kolejce PKO BP Ekstraklasy pokonała Jagiellonię 2:1, a wynik 1:2 utrzymał się do końca po spotkaniu, w którym gospodarze mieli więcej z gry, ale goście z Płocka byli po prostu skuteczniejsi.

Na Chorten Arenie szybko zrobiło się gorąco. Jagiellonia, lider tabeli, ruszyła odważnie i już w 11. minucie objęła prowadzenie po trafieniu S. Baždara. Wisła nie spuściła jednak głów. Zespół Mariusza Misiury odpowiedział spokojem i cierpliwością, a później wykorzystał swoje momenty bezbłędnie. D. Jurić doprowadził do wyrównania w 20. minucie, a w 33. minucie dołożył drugiego gola, który odwrócił obraz meczu jeszcze przed przerwą.

Wisła odpowiedziała w najlepszy możliwy sposób

To był właśnie ten typ wyjazdu, w którym nie trzeba dominować, żeby wyjść zwycięsko. Jagiellonia długo trzymała piłkę, bo miała aż 74 procent posiadania, ale z tej przewagi nie zrobiła tego, co najważniejsze. Gospodarze oddali 8 celnych strzałów i wykonywali 8 rzutów rożnych, a mimo to na tablicy wyników to Wisła prowadziła.

Już w 7. minucie Dion Gallapeni zobaczył żółtą kartkę, więc płocczanie musieli od początku grać na granicy intensywności. Potem jednak potrafili wytrzymać napór i zadać dwa konkretne ciosy. Dla kibiców z Płocka to był obrazek bardzo dobrze znany z najlepszych wyjazdowych wieczorów: mniej piłki, mniej sytuacji, ale więcej zimnej krwi.

Po przerwie Jagiellonia naciskała, ale wynik się nie zmienił

Po zmianie stron trener Adrian Siemieniec próbował szukać świeżości w ofensywie, a gospodarze coraz mocniej dopychali Wisłę do własnego pola karnego. Goście jednak nie dali się rozbić. W całym meczu popełnili więcej fauli od Jagiellonii, ale w ich grze była też odpowiednia twardość i dyscyplina, potrzebna, by dowieźć taki rezultat do końca.

Mariusz Misiura też reagował zmianami i uporządkował zespół na finiszu. W 90. minucie D. Pacheco dostał jeszcze żółtą kartkę, ale dla Wisły była to już tylko drobna rysa na bardzo dobrym wieczorze. Wynik 2:1 dla płocczan nie zmienił się do ostatniego gwizdka Piotra Lasyka.

Dla Wisły to zwycięstwo ma dużą wagę. Zespół z Płocka ma teraz 36 punktów i pozostaje na 8. miejscu, a wywiezienie kompletu punktów z boiska lidera zawsze smakuje szczególnie dobrze. Jagiellonia z kolei musi przełknąć porażkę, która przy takim przebiegu i przy przewadze w statystykach boli podwójnie. Teraz przed płocczanami kolejne ligowe wyzwanie – 4 kwietnia zagrają na wyjeździe z GKS Katowice .

Jagiellonia BiałystokStatystykaWisła Płock
1Gole2
74%Posiadanie26%
8Strzały celne3
10Strzały niecelne3
25Strzały łącznie6
7Strzały zablokowane0
12Strzały w polu karnym4
13Strzały spoza pola2
8Rzuty rożne1
6Faule10
0Żółte kartki2
1Interwencje bramkarza7
655Liczba podań239
582Podania celne158
89%Skuteczność podań66%

Autor: redakcja sportowa wiadomosciplock.pl