181 km/h na ograniczeniu 90 - płocka drogówka zabrała kolejne prawa jazdy

Na drogach pod Płockiem znów widać było brawurę, a policjanci z płockiej drogówki zareagowali natychmiast. Najmocniej w oczy rzuca się wynik 26-letniego motocyklisty z Mokrzk - jechał 181 km/h tam, gdzie obowiązywało 90 km/h. W kilku miejscach kierowcy stracili prawo jazdy po przekroczeniu prędkości o ponad 50 km/h.
Policjanci z płockiej drogówki zatrzymali kolejnym kierującym dokumenty po tym, jak jechali zdecydowanie za szybko. Funkcjonariusze nie mieli wątpliwości - każdy z nich przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h, a w jednym przypadku różnica sięgnęła aż 91 km/h.
Do pierwszej interwencji doszło 21 marca 2026 roku w Mokrzku. Tam 26-letni motocyklista pędził 181 km/h przy ograniczeniu do 90 km/h poza obszarem zabudowanym. Tego samego dnia w Nagórkach 51-letni kierujący volkswagenem jechał 142 km/h, czyli o 52 km/h za szybko. W Wyszogrodzie 42-letni kierujący audi przekroczył prędkość o 54 km/h - na liczniku miał 104 km/h przy limicie 50 km/h w obszarze zabudowanym. Z kolei w Goślicach 29-letni kierujący mercedesem również został zatrzymany za jazdę 142 km/h przy dozwolonych 90 km/h, czyli za przekroczenie o 52 km/h.
Konsekwencje były natychmiastowe - kierowcy stracili prawo jazdy. Jak przypomina policja, od marca 2026 r. utrata uprawnień na 3 miesiące obowiązuje także wtedy, gdy kierujący na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej poza obszarem zabudowanym przekroczy prędkość o więcej niż 50 km/h.
Nadmierna prędkość jest główną przyczyną najtragiczniejszych w skutkach wypadków drogowych.
Policjanci z Płocka nie zostawiają tu miejsca na pobłażanie. Wymierzona kara w postaci odebrania prawa jazdy ma być sygnałem, że na drogach nie ma już miejsca na lekceważenie przepisów. I właśnie takie wyniki pokazują, że wiosenna brawura potrafi skończyć się błyskawicznie - bez dyskusji, bez taryfy ulgowej i z konsekwencjami, które dla wielu kierowców są boleśniejsze niż sam mandat.
na podstawie: KMP w Płocku.
Autor: krystian
