Płock sprawdza, czego naprawdę brakuje w miejskiej kulturze

3 min czytania
Płock sprawdza, czego naprawdę brakuje w miejskiej kulturze

FOT. UM Płock

W Płocku rusza badanie, które ma zajrzeć głębiej niż frekwencja na wydarzeniach i liczba sprzedanych biletów. Urzędnicy chcą usłyszeć, co mieszkańcom przeszkadza w korzystaniu z oferty kulturalnej, czego im brakuje i jak dziś naprawdę działa miejska kultura. Tego typu rozmowa zwykle zaczyna się od prostych pytań, ale to właśnie odpowiedzi pokazują, gdzie oferta mija się z codziennością.

  • Ankieterzy i szkoły mają zebrać obraz miasta od środka
  • Czego szukają badacze w odpowiedziach płocczan
  • Głos mieszkańców ma przełożyć się na konkrety

Ankieterzy i szkoły mają zebrać obraz miasta od środka

Na zlecenie Gminy Miasto Płock badanie prowadzi Centrum Badań Terenowych Radosław Meissner z Leszna . Chodzi o ocenę publiczności i popytu na usługi kulturalne pięciu miejskich instytucji kultury, które działają pod skrzydłami samorządu. To nie będzie ankieta dla formalności, lecz próba zbudowania bardziej precyzyjnego obrazu tego, jak mieszkańcy korzystają z kultury i co ich od niej odpycha.

W badaniu pojawią się dwa tory zbierania danych:

  • 500 mieszkańców Płocka w wieku 13+ weźmie udział w badaniu ilościowym,
  • rozmowy zostaną przeprowadzone telefonicznie w formule CATI oraz ankietowo w szkołach w formule CAWI,
  • dodatkowo zaplanowano 5 spotkań grupowych z udziałem łącznie 35 osób.

Takie połączenie metod ma dać nie tylko liczby, ale też bardziej żywe spojrzenie na potrzeby odbiorców. W mieście, w którym oferta kulturalna musi konkurować z pracą, nauką, obowiązkami i zwykłym brakiem czasu, same statystyki często nie wystarczają.

Czego szukają badacze w odpowiedziach płocczan

Zebrane głosy mają pomóc odpowiedzieć na kilka konkretnych pytań. Najważniejsze z nich dotyczą oczekiwań mieszkańców, barier uczestnictwa w kulturze oraz tego, czy obecna oferta rzeczywiście trafia do różnych grup odbiorców. W tle jest też temat infrastruktury – bo nie zawsze problemem jest brak wydarzeń, czasem przeszkadza ich dostępność, godziny, forma albo sposób informowania o nich.

Badanie ma charakter anonimowy, a odpowiedzi posłużą wyłącznie do opracowań statystycznych i programu rozwoju oferty kulturalnej w Płocku. W praktyce oznacza to, że pojedyncze opinie nie znikną w ogólnych hasłach, tylko mają przełożyć się na rekomendacje dotyczące wydarzeń, komunikacji i planowania działań dla mieszkańców.

Organizatorzy nie ukrywają, że zależy im na szerokim udziale płocczan. Im pełniejszy będzie ten obraz, tym łatwiej będzie dopasować propozycje do rzeczywistych potrzeb, a nie do przypuszczeń.

„Bardzo zależy nam na opinii mieszkańców” – podkreślają organizatorzy badania.

Głos mieszkańców ma przełożyć się na konkrety

W takich projektach najważniejsze bywa to, co dzieje się później. Jeśli ankiety i rozmowy pokażą, że część osób nie korzysta z kultury przez brak informacji, zbyt małą dostępność albo niedopasowaną ofertę, miasto będzie miało punkt zaczepienia do zmian. Jeżeli zaś wyjdzie na jaw, że pewne formy wydarzeń działają dobrze, łatwiej będzie je rozwijać zamiast szukać od nowa.

Kontakt w sprawie badania prowadzi Violetta Rutkowska, koordynatorka badania, pod numerem 505 028 046.

na podstawie: Urząd Miasta Płocka.

Autor: krystian