[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa – Pogoń Szczecin – Wisła Płock 3:0. Cuić dwa razy trafił i przesądził o losach meczu

[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa – Pogoń Szczecin – Wisła Płock 3:0. Cuić dwa razy trafił i przesądził o losach meczu

Na Stadionie Miejskim im. Floriana Krygiera w Szczecinie Wisła Płock przegrała z Pogonią 0:3. Przez długi czas spotkanie było wyrównane i zamknięte, ale końcówka pierwszej połowy oraz druga odsłona należały już do gospodarzy, którzy wykorzystali swoje momenty bezlitośnie.

Długo remisowy mecz rozstrzygnęła końcówka pierwszej połowy

Z punktu widzenia płockich kibiców to był mecz z gatunku tych, które przez długi czas nie zwiastują aż tak bolesnego finału. Wisła, choć przed tą kolejką była wyżej w tabeli, nie zdołała zamienić przewagi w konkret. Pogoń miała niewiele więcej z gry, jeśli spojrzeć na posiadanie piłki, ale była dużo skuteczniejsza pod bramką Rafała Leszczyńskiego.

Statystyki dobrze oddają przebieg tego starcia. Płocczanie częściej dochodzili do rzutów rożnych, jednak to gospodarze oddali więcej celnych strzałów i częściej potrafili uderzyć tam, gdzie bolało najbardziej. W praktyce oznaczało to, że Wisła miała swoje fragmenty, ale nie potrafiła przełamać szczecińskiej defensywy.

Wcześniej arbiter Paweł Raczkowski zapisał w notesie dwa żółte kartoniki dla gości, najpierw dla Nemanjy Mijuškovicia, a tuż przed przerwą dla Rafała Leszczyńskiego. Spotkanie od początku miało więc twardszy charakter, ale dopiero końcówka pierwszej połowy naprawdę przechyliła je na stronę Pogoni.

Cuić zrobił różnicę, a Pogoń domknęła wynik

Bohaterem meczu został Filip Cuić. Najpierw trafił w doliczonym czasie pierwszej połowy, dając gospodarzom prowadzenie w najważniejszym możliwie momencie. Dla Wisły to był cios wyjątkowo bolesny, bo do przerwy pachniało jeszcze wynikiem otwartym.

Po zmianie stron Pogoń nie spuściła z tonu. Cuić ponownie znalazł sposób na pokonanie Leszczyńskiego i w 75. minucie podwyższył na 2:0, praktycznie zamykając temat. Płocczanie próbowali reagować zmianami, ale ruchy Mariusza Misiury nie odmieniły obrazu gry. Na boisku pojawili się m.in. D. Pacheco, L. Sekulski i Q. Lecoeuche, jednak gospodarze kontrolowali wydarzenia coraz pewniej.

Ostatnie słowo należało do Pogoni. W 90. minucie H. Ali ustalił wynik na 3:0, a szczecińscy kibice mogli odetchnąć z ulgą. Dla zespołu Thomasa Thomasberga to bardzo ważne zwycięstwo, bo pozwoliło awansować na 8. miejsce i poprawić sytuację w tabeli. Po ostatnich nierównych wynikach taki mecz był dla Pogoni potrzebny jak tlen.

Wisła wraca więc do Płocka bez punktów i z poczuciem straconej szansy, bo w Szczecinie długo nie była gorsza, ale w piłce liczy się przede wszystkim skuteczność. A tej tego dnia zdecydowanie więcej miała Pogoń.

Pogoń SzczecinStatystykaWisła Płock
3Gole0
51%Posiadanie49%
7Strzały celne3
4Strzały niecelne5
11Strzały łącznie10
1Strzały zablokowane2
7Strzały w polu karnym8
4Strzały spoza pola2
5Rzuty rożne9
10Faule8
1Spalone3
1Żółte kartki2
4Interwencje bramkarza4
339Liczba podań319
271Podania celne245
80%Skuteczność podań77%