Pszczoły, książka i małe ręce - biblioteka zamieniła się w ekologiczną pracownię

Pszczoły, książka i małe ręce - biblioteka zamieniła się w ekologiczną pracownię

W bibliotece zrobiło się zielono od pomysłów, a najmłodsi weszli w temat ekologii bez zadęcia, za to z dużą ciekawością. W ramach kampanii „Czysta Karta” przedszkolaki spotkały się z książką Catherine Jacob „Ania Robaczek ratuje pszczoły” i od razu wciągnęły się w opowieść o świecie, który bez pszczół wyglądałby zupełnie inaczej. 🌼🐝

  • „Czysta Karta” i „Ania Robaczek ratuje pszczoły” pokazały dzieciom, że przyroda zaczyna się od drobiazgów
  • Mała lekcja natury, która zostaje w głowie na dłużej

„Czysta Karta” i „Ania Robaczek ratuje pszczoły” pokazały dzieciom, że przyroda zaczyna się od drobiazgów

Podczas zajęć dzieci nie tylko słuchały historii, ale też sprawdzały, po co właściwie pszczoły są przyrodzie i dlaczego mają tak ważne miejsce w codziennym ekosystemie. To był prosty, ale mocny przekaz - bez pszczół nie byłoby tylu roślin, a bez roślin trudno mówić o zdrowym środowisku. 🌿

Najwięcej frajdy dało jednak sadzenie nasionek. Z tych małych działań mają wyrosnąć kwiaty, które pomogą pszczołom i będą wsparciem dla środowiska. Takie zajęcia robią robotę właśnie dlatego, że łączą książkę z praktyką - dzieci nie tylko słyszą o ekologii, ale od razu dotykają jej własnymi rękami.

Mała lekcja natury, która zostaje w głowie na dłużej

To spotkanie było pełne zaangażowania i radości, ale też bardzo konkretnej troski o otoczenie. Biblioteka pokazała, że o ekologii da się mówić najprościej na świecie - przez opowieść, wspólne działanie i jeden dobrze posadzony listek nadziei. 📚🌱

Właśnie takie zajęcia zostają z dziećmi na długo, bo nie kończą się na stronie książki. Zaczynają się tam, gdzie mały czytelnik bierze nasionko do ręki i odkrywa, że przyroda naprawdę potrzebuje jego uwagi.

na podstawie: Biblioteka Płock.