Piwa spod płockiego marketu - ucieczka skończyła się atakiem na policjantkę

Piwa spod płockiego marketu - ucieczka skończyła się atakiem na policjantkę

Chwilę po kradzieży piwa z palety przy jednym z płockich marketów 32-latek próbował jeszcze zniknąć w zaroślach. Został jednak szybko namierzony przez policjantów z Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego Komendy Miejskiej Policji w Płocku, a interwencja zakończyła się szarpaniną i zatrzymaniem. Mężczyzna uderzył pracownika ochrony, a podczas działań zaatakował także policjantkę.

We wtorek, 2 czerwca 2026 roku, uwagę funkcjonariuszy zwrócił mężczyzna, który chował coś w zaroślach przy jednym z płockich marketów. Gdy zobaczył policjantów, ruszył do ucieczki. Po chwili mundurowi zobaczyli, jak przebiega przez ulicę, a za nim biegnie pracownik ochrony sklepu. Policjanci natychmiast podjęli pościg.

W trakcie interwencji 32-latek uderzył i odepchnął policjantkę, ale funkcjonariusze szybko go obezwładnili. Jak ustalili, chwilę wcześniej zabrał piwa z palety ustawionej przy markecie. Gdy ochroniarz próbował go zatrzymać, sprawca uderzył go pięścią i użył wobec niego siły fizycznej, po czym uciekł, ukrywając część skradzionego towaru w zaroślach. Policjanci odzyskali wszystkie produkty.

Mężczyzna usłyszał zarzuty kradzieży rozbójniczej oraz naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza. Na gruncie kodeksu karnego za takie czyny grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Sąd, na wniosek prokuratora, zdecydował o tymczasowym aresztowaniu Płocczanina na 3 miesiące.

To kolejny przypadek, w którym zwykła kradzież w kilka minut przerodziła się w atak na ochronę i policję. Szybka reakcja patrolu z Płocka sprawiła, że sprawca nie zdążył daleko uciec, a sprawa od razu weszła na poważny, karny tor.

na podstawie: Policja Płock.