Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Wisła, sweter i poezja - Płock dostał wieczór z charakterem

Wisła, sweter i poezja - Płock dostał wieczór z charakterem

W czwartkowy wieczór w Mediatece eMka Książnicy Płockiej zrobiło się ciasno od ludzi, wspomnień i literackich skojarzeń 📚. Maciej Woźniak przyciągnął pełną salę swoim tomem „Tropy płockie”, ale szybko okazało się, że to nie będzie zwykłe spotkanie autorskie, tylko żywa opowieść o mieście, które lubi mieszać historię z codziennością.

  • „Tropy płockie” zamieniły bibliotekę w rozmowę o mieście, które nie stoi w miejscu
  • Wisła wysunęła się na pierwszy plan, a archiwalne zdjęcia zrobiły resztę
  • Książkę można jeszcze zdobyć w Płocku

„Tropy płockie” zamieniły bibliotekę w rozmowę o mieście, które nie stoi w miejscu

Woźniak - poeta, krytyk literacki i bibliotekarz - rozmawiał z Renatą Kraszewską o Płocku rozpiętym między średniowieczem, czasami PRL-u i współczesnym kapitalizmem. Całość miała lekki ton, sporo anegdot i wyraźne poczucie dystansu do własnych wspomnień, a to w takich spotkaniach działa najlepiej.

Jedna z historii szczególnie zapadła w pamięć: opowieść o szkolnym apelu w Szkole Podstawowej nr 20, pod płaskorzeźbą Władysława Broniewskiego, gdzie mały Maciej zasłabł i omdlał. Tego wieczoru autor pojawił się też w swoim dobrze rozpoznawalnym, niezniszczalnym swetrze - detalu, który dla wielu bywalców takich spotkań urasta już niemal do znaku rozpoznawczego.

Wisła wysunęła się na pierwszy plan, a archiwalne zdjęcia zrobiły resztę

Najmocniej wybrzmiała jednak Wisła 🌊. W „Tropach płockich” i podczas rozmowy rzeka nie jest tylko pejzażem z okna, ale punktem wyjścia do myślenia o miejscu, pamięci i własnej tożsamości. Woźniak ujął to wprost:

Wisła jest dla mnie „maszyną do robienia Polski”.

Ta myśl dobrze podsumowała cały wieczór - od rodzinnych ulic po nadrzeczne widoki, od prywatnych wspomnień po szeroką opowieść o mieście. Pomogła też prezentacja archiwalnych fotografii rzeki, która dopełniła klimat wierszy i nadała spotkaniu jeszcze więcej płynności.

Po części oficjalnej rozmowy nie ucichły od razu. Autor długo podpisywał książki, rozmawiał z Płocczanami i wracał do lokalnych tematów, które w takich sytuacjach zawsze najłatwiej łapią wspólny rytm.

Książkę można jeszcze zdobyć w Płocku

„Tropy płockie” są dostępne w gmachu głównym Książnicy Płockiej przy ulicy Kościuszki 6. Tom można też zamówić drogą mailową, więc jeśli ktoś chce spojrzeć na Płock przez bardziej poetyckie szkło, droga do tej lektury jest całkiem prosta.

na podstawie: Biblioteka Książnica Płocka.