[PIŁKA NOŻNA] Wisła Kraków – Wisła Płock 2:1 w PKO BP Ekstraklasie. Gospodarze rozstrzygnęli mecz przed przerwą

[PIŁKA NOŻNA] Wisła Kraków – Wisła Płock 2:1 w PKO BP Ekstraklasie. Gospodarze rozstrzygnęli mecz przed przerwą

Wisła Płock przegrała na wyjeździe z Wisłą Kraków 1:2 w meczu 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Wszystkie bramki na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana padły przed przerwą. Dla gospodarzy trafili Ángel Rodado i Jordi Sánchez, a odpowiedź płocczan dał Saïd Hamulić.

Do Krakowa zespół prowadzony przez Adama Majewskiego przyjechał z dorobkiem czterech punktów i piątym miejscem w tabeli. Wisła Kraków miała na koncie sześć punktów i zajmowała trzecią pozycję. Piątkowy wieczór lepiej ułożył się jednak gospodarzom, którzy już w pierwszej połowie zadali dwa decydujące ciosy.

Spotkanie rozpoczęło się od szybkiego gola Wisły Kraków. W 14. minucie na listę strzelców wpisał się Ángel Rodado, dając swojej drużynie prowadzenie. Płocczanie nie zamierzali jednak długo czekać z odpowiedzią. W 28. minucie wyrównał Saïd Hamulić i wynik ponownie był otwarty.

Jeszcze przed przerwą gospodarze odzyskali przewagę. W 36. minucie bramkę na 2:1 zdobył Jordi Sánchez. Jak się później okazało, był to ostatni gol tego meczu. Po zmianie stron Wisła Płock próbowała odwrócić losy spotkania, ale tym razem zabrakło kolejnego konkretu pod bramką rywali.

Płocczanie mieli piłkę, ale Kraków dowiózł wynik

Po przerwie trener Adam Majewski stopniowo przemeblował skład. Już w 46. minucie Marcin Flis zastąpił Marcusa Haglinda Sangre. Później na boisku pojawili się także Jime, Jan Pršir, Patryk Kun, Dani Pacheco i Olaf Kobacki. Zmiany miały pomóc gościom odzyskać kontrolę nad wydarzeniami, jednak Wisła Kraków skutecznie broniła korzystnego rezultatu.

Statystyki pokazują, że płocczanie nie odstawali od gospodarzy w posiadaniu piłki. Wisła Płock miała ją przez 51 procent czasu, a krakowianie przez 49 procent. Goście częściej uderzali też celnie – siedem razy przy czterech próbach Wisły Kraków – oraz wykonywali więcej rzutów rożnych, 10 przy czterech po stronie rywali. O wyniku zadecydowała jednak skuteczność w najważniejszych momentach pierwszej połowy.

Wisła Kraków grała ustawieniem 4–2–3–1, natomiast Wisła Płock rozpoczęła mecz w systemie 3–4–3. W drugiej części trener Mariusz Jop również sięgnął po zmienników. Marko Božić wszedł za Mikołaja Kuziemkę w 63. minucie, a później na murawie pojawili się J. Igbekeme, Radosław Mikulec i E. Omic. W 73. minucie z boiska zszedł Rodado, autor pierwszego gola.

W końcówce spotkanie zrobiło się bardziej nerwowe. Żółte kartki obejrzeli Marcus Haglind Sangre, Alan Uryga oraz Jan Pršir. Sędzia Paweł Raczkowski odnotował także 19 fauli gospodarzy i siedem przewinień po stronie Wisły Płock. Mimo przewagi w kilku statystycznych elementach goście nie zdołali doprowadzić do remisu.

Dla zespołu z Płocka to pierwsza wyjazdowa porażka w tym meczu sezonu, a kolejną okazję do zdobycia punktów będzie miał już 16 sierpnia. Wisła Płock podejmie wtedy Lecha Poznań . Później czekają ją jeszcze wyjazd do GKS Katowice oraz domowe spotkanie z Koroną Kielce. Wisła Kraków w następnej kolejce zagra u siebie z Górnikiem Zabrze.

Wisła KrakówStatystykaWisła Płock
2Gole1
49%Posiadanie51%
4Strzały celne7
3Strzały niecelne7
12Strzały łącznie22
5Strzały zablokowane8
8Strzały w polu karnym11
4Strzały spoza pola11
4Rzuty rożne10
19Faule7
0Spalone3
1Żółte kartki2
6Interwencje bramkarza2
381Liczba podań385
310Podania celne321
81%Skuteczność podań83%

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji