Pół wieku później wrócili pod Przedwiośnie. Płock ogląda 1976 rok

Pół wieku później wrócili pod Przedwiośnie. Płock ogląda 1976 rok

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

Pół wieku temu zwykłe wyjście do kina mogło nagle zamienić się w udział w wydarzeniu, o którym mówiło całe miasto. W Płocku przypomina o tym wystawa „1976 – 12 miesięcy z życia miasta”, otwarta w Książnicy Płockiej.

  • „1976 – 12 miesięcy z życia miasta” zaczyna się od osobistej historii
  • Z jednego czerwcowego pochodu wystawa prowadzi przez cały rok
  • W sali kolumnowej można odnaleźć własny fragment Płocka

„1976 – 12 miesięcy z życia miasta” zaczyna się od osobistej historii

Lena Szatkowska nie pamięta już, jaki film chciała obejrzeć w kinie Przedwiośnie. Doskonale zapamiętała za to tłum, okrzyki i moment, w którym plan na wieczór ustąpił miejsca historii.

W czerwcu 1976 roku razem z koleżanką zobaczyła pochód mieszkańców. Na jego czele szły kobiety, niektóre z dziećmi. Szatkowska przez chwilę nie wiedziała, czy może dołączyć. Wtedy z tłumu padło zaproszenie: „Chodźcie z nami”. Poszła pod komitet, gdzie demonstranci domagali się rozmowy z sekretarzem.

„Pamiętam tamto takie rozdygotanie wewnętrzne” - wspominała Lena Szatkowska podczas otwarcia wystawy.

Jej opowieść pokazuje, że wielkie wydarzenia nie zawsze zaczynają się od decyzji podjętej z pełną świadomością. Czasem wystarczy zobaczyć pochód, usłyszeć głosy innych i zrobić kilka kroków razem z nimi. W tamtym dniu mieszkańcy Płocka musieli także mierzyć się ze strachem o pracę i konsekwencje udziału w proteście.

Szatkowska przywołała historię kobiety, która wysłała syna po męża idącego w pochodzie. Obawiała się, że udział w demonstracji może skończyć się dla niego utratą zatrudnienia. Ojciec i syn ostatecznie poszli dalej razem. To właśnie takie drobne, osobiste decyzje nadają wystawie ludzki wymiar. 👥

Z jednego czerwcowego pochodu wystawa prowadzi przez cały rok

Ekspozycja nie zatrzymuje się na wydarzeniach w Płocku. Osobiste wspomnienia zostały zestawione z kalendarium Polski i świata. Wśród przypomnianych faktów znalazły się między innymi olimpijski rekord Ireny Szewińskiej oraz powstanie Komitetu Obrony Robotników.

Najmocniej działają jednak lokalne ślady: zapamiętane miejsca, głosy i fotografie. Po pięćdziesięciu latach pozwalają spojrzeć na 1976 rok nie tylko przez pryzmat dat i politycznych wydarzeń, ale także codziennych wyborów płocczan. 📷

Materiały na wystawę pochodzą między innymi ze zbiorów Muzeum Mazowieckiego w Płocku, Archiwum Państwowego w Płocku oraz prywatnych kolekcji. Wykorzystano także fotografie Mirosława Łakomskiego publikowane w książkach „Rejs po płockim peerelu” i „1975-2000 Płock, ostatnie ćwierć wieku”, a także materiały z „Tygodnika Płockiego”.

„W ten sposób byłam takim nieoczekiwanym świadkiem historii” - podsumowała Lena Szatkowska.

W sali kolumnowej można odnaleźć własny fragment Płocka

Wystawę można oglądać w sali kolumnowej Książnicy Płockiej przy ul. Kościuszki 6. Jej otwarcie odbyło się 8 października 2026 roku, a ekspozycja zaprasza do spokojnego przejrzenia fotografii i wspomnień związanych z miastem.

To dobra okazja, by przyjrzeć się kadrom, w których być może pojawi się znajoma ulica, zakład pracy albo twarz kogoś z rodzinnej opowieści. Płock sprzed pół wieku nie jest tu odległym obrazem z podręcznika - wraca jako miasto konkretnych ludzi, ich odwagi, obaw i codziennych decyzji. 🕰️

na podstawie: Biblioteka Płock.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły