Chwila pod sklepem i rower znika - policja wskazuje, co ratuje jednoślad

2 min czytania
Chwila pod sklepem i rower znika - policja wskazuje, co ratuje jednoślad

Wiosenna aura wyciąga rowerzystów na ulice, ale równocześnie zwiększa ryzyko kradzieży jednośladów. Policjanci ostrzegają, że najczęściej wystarczy klatka schodowa, balkon albo kilka minut przed sklepem, by rower zniknął bez śladu. Problem zaczyna się tam, gdzie sprzęt stoi bez nadzoru i bez porządnego zabezpieczenia.

Policja przypomina, że złodzieje najchętniej wybierają rowery pozostawione w miejscach ogólnodostępnych albo tam, gdzie dostęp nie został dobrze zabezpieczony. Łupem padają jednoślady zostawione na klatce schodowej, w korytarzu, na balkonie, a także te postawione „na chwilę” przed sklepem, urzędem, budynkiem mieszkalnym czy barem.

Ryzyko rośnie również wtedy, gdy rower trafia do słabo zabezpieczonej piwnicy, na strych albo do garażu zamkniętego byle jak. Funkcjonariusze zwracają uwagę, że cienka linka albo lekki łańcuch w gumowym pancerzu nie dają realnej ochrony - taki komplet można przeciąć zwykłym sekatorem. Zagrożeniem jest też nieprawidłowe przypięcie, na przykład wtedy, gdy linka przechodzi tylko przez koło.

Policjanci radzą, by rower był zabezpieczony solidnym, profesjonalnym zapięciem i by używać go zawsze, bez wyjątku. Pomaga także oznakowanie jednośladu, wykonanie jego zdjęcia i zapisanie numeru seryjnego z ramy. Właściciel powinien przechowywać rower w mieszkaniu, domu, solidnie zamkniętym garażu albo piwnicy, a nie na klatce schodowej.

Funkcjonariusze uczulają też na osoby wchodzące na klatkę schodową. Nie należy otwierać drzwi domofonem każdemu, bez sprawdzenia, kim jest. Wystarczy chwila nieuwagi, by do budynku wszedł ktoś, kto wykorzysta otwarte drzwi i wyniesie cudzy rower albo inne rzeczy z posesji.

Gdy ktoś zauważy podejrzaną osobę wynoszącą coś z klatki schodowej lub posesji, powinien niezwłocznie zawiadomić policję. Jeśli dojdzie do kradzieży, właściciel ma od razu poinformować telefonicznie policję i zgłosić się do najbliższej jednostki, by złożyć zawiadomienie. Pomocne będą zdjęcie roweru, dowód zakupu albo karta gwarancyjna z numerem seryjnym przypisanym do jednośladu. Te dane ułatwiają dalsze czynności prowadzone w oparciu o kodeks karny.

To właśnie kilka minut nieuwagi wystarczy, by rower zniknął, a słabe zapięcie okazało się tylko pozorną ochroną. Policja mówi wprost - złodziejowi często nie trzeba wiele, wystarczy źle przypięty jednoślad i moment, w którym właściciel odwróci wzrok.

na podstawie: KMP w Płocku.

Autor: krystian