Fałszywy SMS z ZUS krąży po sieci. Urzędnicy ostrzegają przed pułapką

Fałszywy SMS z ZUS krąży po sieci. Urzędnicy ostrzegają przed pułapką

FOT. UM Płock

Jedna wiadomość na telefonie potrafi wyglądać jak zwykła urzędowa informacja, a w rzeczywistości otwiera drogę do kradzieży danych. Tak właśnie działają oszuści, którzy podszywają się pod ZUS i liczą na szybki odruch, zanim ktoś zdąży sprawdzić szczegóły. W jednym z opisanych przypadków odbiorca SMS-a nie kliknął w link, tylko poszedł do placówki i tam usłyszał potwierdzenie najgorszego podejrzenia – to była próba wyłudzenia.

  • Oszuści coraz częściej grają na strachu i pośpiechu
  • Gdzie kończy się prawdziwy kontakt z urzędem

Oszuści coraz częściej grają na strachu i pośpiechu

Fałszywy kontakt z ZUS-em nie ogranicza się dziś do jednego schematu. Przestępcy zmieniają formy nacisku tak, by wiadomość albo telefon wyglądały możliwie wiarygodnie, a odbiorca miał jak najmniej czasu na zastanowienie. Raz straszą dopłatą do ubezpieczenia zdrowotnego, innym razem obiecują szybki zysk albo lepszą emeryturę. Czasem podsuwają też spreparowane reklamy w internecie, w których używają przerobionych wizerunków znanych osób lub urzędników.

Najbardziej ryzykowne są:

  • SMS-y z informacją o rzekomej niedopłacie i linkiem do natychmiastowej płatności,
  • telefony z obietnicą „programu emerytalnego” za jednorazową opłatę,
  • fałszywe reklamy inwestycyjne w mediach społecznościowych,
  • wizyty osób podających się za urzędników, które próbują zdobyć dane albo gotówkę.

ZUS przypomina, że nie wysyła SMS-ów prowadzących do zewnętrznych stron. Pracownicy urzędu nie proszą też przez telefon o hasła, loginy ani numery kart płatniczych. Jeśli więc wiadomość wygląda zbyt pilnie, zbyt zachęcająco albo zbyt groźnie, warto uznać ją za podejrzaną, a nie za „sprawę do załatwienia od ręki”.

Gdzie kończy się prawdziwy kontakt z urzędem

Elektroniczna korespondencja z ZUS-em trafia do osób, które mają aktywne konto w eZUS, dawniej PUE ZUS, i same zaznaczyły taką formę kontaktu w ustawieniach. To ważne rozróżnienie, bo właśnie na nim opiera się cała wiarygodność komunikatu. Urząd nie wysyła przypadkowych linków do logowania ani nie zachęca do wchodzenia na obce strony z poziomu SMS-a.

W razie wątpliwości najlepiej nie odpowiadać na wiadomość i nie otwierać żadnych odnośników. Zamiast tego można:

  • skontaktować się bezpośrednio z ZUS-em,
  • zgłosić sprawę policji,
  • przekazać podejrzany SMS na bezpłatny numer 8080.

Ten ostatni krok ma realne znaczenie. Przekierowanie wiadomości pomaga zablokować złośliwą domenę i chroni kolejne osoby przed wpadnięciem w tę samą pułapkę. Podejrzane reklamy i fałszywe strony internetowe można też zgłaszać do CERT Polska przez formularz na incydent.cert.pl albo w aplikacji mObywatel, wybierając opcję „Bezpiecznie w sieci”.

na podstawie: Urząd Miasta Płocka.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Płock). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.