Trzy groźne zdarzenia w Płocku w jeden dzień. Jedno zakończyło się śmiercią

Trzy groźne zdarzenia w Płocku w jeden dzień. Jedno zakończyło się śmiercią

FOT. KMP w Płocku

Na płockich drogach w poniedziałek doszło do trzech poważnych zdarzeń. W jednym z nich kierowca po uderzeniu w latarnię był reanimowany, trafił do szpitala i zmarł. Dwa kolejne wypadki sparaliżowały ruch na kilka godzin, a policja ponownie apeluje o ostrożność.

Jak podaje Komenda Miejska Policji w Płocku, na ul. Wyszogrodzkiej 28-letni kierujący Volkswagenem nie ustąpił pierwszeństwa 35-letniemu kierującemu Kii. W wyniku odniesionych obrażeń kierowca Volkswagena trafił do szpitala. Przez kilka godzin ruch w kierunku Warszawy odbywał się wahadłowo.

Na ul. Chopina 49-letni kierujący Audi zjechał z jezdni i uderzył w latarnię. Mężczyzna był reanimowany, potem przewieziono go do szpitala. Mimo udzielonej pomocy medycznej zmarł.

Do trzeciego zdarzenia doszło w Starym Boryszewie, na drodze wojewódzkiej nr 567 w Stróżewku. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 37-letni kierujący Fordem najprawdopodobniej nie ustąpił pierwszeństwa 18-letniemu kierującemu BMW. Do szpitala trafili kierowca Forda, 35-letnia pasażerka tego auta oraz troje 18-letnich pasażerów BMW. Droga z Płocka w kierunku Rogozina była całkowicie zablokowana przez kilka godzin.

Policjanci zabezpieczyli ślady i sporządzili dokumentację, by wyjaśnić przyczyny oraz okoliczności tych zdarzeń. Funkcjonariusze po raz kolejny przypominają o dostosowaniu prędkości do warunków na drodze i przestrzeganiu przepisów.

To wygląda na serię, która boleśnie pokazuje, jak szybko zwykła jazda może zamienić się w dramat - w Płocku wystarczyła chwila nieuwagi, by doszło do trzech groźnych zdarzeń, w tym jednego ze śmiertelnym finałem.

na podstawie: Policja Płock.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP w Płocku). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.