[PIŁKA NOŻNA] GKS Katowice – Wisła Płock 5:0. Gospodarze rozbili Wisłę w 5. kolejce PKO BP Ekstraklasy

[PIŁKA NOŻNA] GKS Katowice – Wisła Płock 5:0. Gospodarze rozbili Wisłę w 5. kolejce PKO BP Ekstraklasy

Wisła Płock wraca z Katowic z bardzo bolesnym bagażem. W niedzielę, 23 sierpnia, GKS Katowice wygrał z płocczanami aż 5:0. Gospodarze rozstrzygnęli spotkanie jeszcze przed przerwą, a po zmianie stron dołożyli trzy kolejne trafienia.

Przed meczem oba zespoły dzieliły w tabeli zaledwie trzy miejsca. GKS zajmował ósmą pozycję i miał sześć punktów, natomiast Wisła była piętnasta z dorobkiem czterech oczek. Na Arenie Katowice różnica między drużynami okazała się jednak zdecydowanie większa, niż sugerowały liczby.

Od początku spotkanie miało intensywny, ale dość konkretny przebieg. Oba zespoły wyszły w ustawieniu z trzema obrońcami, jednak to katowiczanie szybciej znaleźli sposób na defensywę rywali. W 16. minucie Eman Marković otworzył wynik i gospodarze przejęli kontrolę nad wydarzeniami.

Wisła próbowała odpowiedzieć, ale zamiast wyrównania straciła drugiego gola. W 33. minucie Arkadiusz Jędrych wykorzystał rzut karny, podwyższając prowadzenie GKS na 2:0. Dla płocczan był to cios, po którym trudno było wrócić do meczu jeszcze przed przerwą.

Wisła miała piłkę, GKS miał gole

Co ciekawe, statystyki posiadania piłki nie wskazywały na tak jednostronny wynik. Wisła utrzymywała się przy futbolówce przez 65 procent czasu, podczas gdy gospodarze mieli jej 35 procent. Płocczanie wykonywali także aż 11 rzutów rożnych, przy jednym po stronie GKS.

Problem w tym, że przewaga w rozegraniu nie przełożyła się na skuteczność. Katowiczanie oddali siedem celnych strzałów, Wisła sześć, ale tylko gospodarze potrafili zamieniać swoje okazje na bramki. Po pierwszej połowie GKS prowadził 2:0 i miał mecz dokładnie tam, gdzie chciał.

Po przerwie trener Adam Majewski próbował reagować zmianami. W 61. minucie Krystiana Pomorskiego zastąpił Filip Hiszpański, a dziesięć minut później na boisku pojawił się Jesús Jiménez za Łukasza Sekulskiego. Nie odmieniło to jednak obrazu spotkania. Wisła długo utrzymywała się przy piłce, lecz brakowało jej wykończenia i konkretu pod bramką Gabriela Kobylaka.

W 66. minucie żółtą kartkę obejrzał Dion Gallapeni. Wcześniej, jeszcze w pierwszej połowie, napomniany został zawodnik gospodarzy Marcin Wasielewski.

Po przerwie gospodarze dobili płocczan

GKS nie musiał rzucać się do ataku, ale konsekwentnie wykorzystywał kolejne błędy Wisły. W 73. minucie Pau Resta zdobył trzecią bramkę i praktycznie zamknął spotkanie. Płocczanie mieli już bardzo mało czasu, by odwrócić losy meczu, a przede wszystkim musieli odrobić trzy gole.

Zamiast kontaktowego trafienia przyszła kolejna kara. W 81. minucie na listę strzelców wpisał się Ilia Shkurin, podwyższając wynik na 4:0. Chwilę później oba zespoły przeprowadziły kolejne zmiany, ale emocje związane z walką o zwycięstwo dawno się skończyły.

W końcówce GKS postawił jeszcze kropkę nad i. W 90. minucie Jakub Kokosiński zdobył piątego gola dla gospodarzy, przypieczętowując efektowną wygraną katowiczan. Wisła Płock przegrała wysoko, choć przez dużą część meczu miała piłkę po swojej stronie.

Dla płocczan to druga porażka w dotychczasowej ligowej serii, w której forma układała się naprzemiennie. Teraz Wisła będzie miała okazję do reakcji u siebie. W 6. kolejce, 28 sierpnia, podejmie Koronę Kielce. Później czeka ją jeszcze wyjazdowe spotkanie pucharowe z Luzinem oraz ligowa konfrontacja z Pogonią Szczecin.

GKS Katowice po takim występie może natomiast patrzeć w górę tabeli z większym spokojem. Katowiczanie w następnej kolejce zagrają z Górnikiem Zabrze.

GKS KatowiceStatystykaWisła Płock
5Gole0
35%Posiadanie65%
7Strzały celne6
4Strzały niecelne7
15Strzały łącznie22
4Strzały zablokowane9
14Strzały w polu karnym14
1Strzały spoza pola8
1Rzuty rożne11
13Faule10
0Spalone3
1Żółte kartki1
5Interwencje bramkarza1
307Liczba podań576
230Podania celne489
75%Skuteczność podań85%

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji