[PIŁKA NOŻNA] Pogoń Szczecin – Wisła Płock 1:1 w PKO BP Ekstraklasie. Nafciarze wywieźli punkt ze Szczecina

[PIŁKA NOŻNA] Pogoń Szczecin – Wisła Płock 1:1 w PKO BP Ekstraklasie. Nafciarze wywieźli punkt ze Szczecina

Wisła Płock zremisowała na wyjeździe z Pogonią Szczecin 1:1 w 7. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Po bezbramkowej pierwszej połowie gospodarze objęli prowadzenie za sprawą Jana Biegańskiego, ale osiem minut później wyrównał Marcus Haglind-Sangré. Nafciarze dopisali do swojego dorobku cenny punkt na stadionie przy ulicy Twardowskiego.

Przed poniedziałkowym spotkaniem Pogoń zajmowała ósme miejsce w tabeli i miała na koncie dziewięć punktów. Wisła przyjechała do Szczecina jako szesnasta drużyna ligi, z dorobkiem pięciu oczek. Na boisku różnica pozycji nie była jednak szczególnie widoczna.

Pogoń rozpoczęła mecz w ustawieniu 4–3–3, a zespół prowadzony przez A. Majewskiego wyszedł na murawę w systemie 3–4–3. Gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce i próbowali cierpliwie budować ataki. Wisła była bardziej bezpośrednia, a jej akcje częściej kończyły się uderzeniami w światło bramki.

Do przerwy żadna ze stron nie znalazła sposobu na pokonanie bramkarza rywali. Wynik 0:0 dobrze oddawał spokojny, taktyczny przebieg pierwszych 45 minut, choć statystyka celnych strzałów przemawiała na korzyść Nafciarzy.

Biegański trafił, ale Wisła szybko odpowiedziała

Po zmianie stron mecz nabrał tempa. W 52. minucie Jan Biegański wykorzystał sytuację Pogoni i dał szczecinianom prowadzenie. Gospodarze mieli powód do zadowolenia, lecz ich przewaga trwała krótko.

W 60. minucie Marcus Haglind-Sangré doprowadził do wyrównania. Obrońca Wisły wpisał się na listę strzelców i przywrócił płocczanom korzystny układ spotkania. Co ważne, jeszcze przed tym trafieniem doszło do zmian w obu zespołach. W ekipie Wisły Jorge Jiménez zastąpił Olafa Kobackiego, a w Pogoni Natan Lawa ustąpił miejsca Jean-Pierre’owi Nsame.

Po golu na 1:1 obie drużyny nie zamierzały od razu zadowolić się remisem. Pogoń nadal miała piłkę częściej – 58 procent posiadania przy 42 procentach Wisły – ale to goście oddali więcej celnych strzałów. Nafciarze trafiali w światło bramki osiem razy, podczas gdy gospodarze zrobili to czterokrotnie. Wisła miała też mniej rzutów rożnych, cztery przy sześciu Pogoni, ale w kluczowym elemencie, czyli skuteczności pod bramką, potrafiła odpowiedzieć na cios rywala.

W kolejnych minutach trenerzy sięgali po następne korekty. W Wiśle pojawili się Łukasz Sekulski za Marcina Koscieleckiego, natomiast Pogoń wprowadziła Macieja Wojciechowskiego, Kellyna Acostę, Darko Churlinova, Musę Juwarę i Husseina Alego. Jan Biegański, autor bramki dla gospodarzy, opuścił boisko w 74. minucie.

Dużo walki w końcówce i punkt dla Nafciarzy

Ostatni fragment spotkania był bardziej zacięty niż efektowny. Pogoń szukała zwycięskiego trafienia, lecz Wisła nie pozwoliła gospodarzom na przejęcie pełnej kontroli nad wydarzeniami. Płocczanie kończyli mecz z przewagą w liczbie celnych uderzeń, a podział punktów w Szczecinie stał się faktem.

Spotkanie miało również swoją fizyczną stronę. Pogoń popełniła 18 fauli, a Wisła dziewięć. Sędzia pokazał sześć żółtych kartek. Po stronie gospodarzy ukarani zostali Patryk Dziczek, Valentin Cojocaru i Lukas Willen. W zespole Nafciarzy napomnienia obejrzeli Sidnei Tavares, Marcus Haglind-Sangré oraz Patryk Kun.

Remis 1:1 oznacza, że Wisła wraca do Płocka z jednym punktem wywalczonym na trudnym terenie. Następne ligowe zadanie czeka ją 13 września o godzinie 12:15, gdy podejmie Cracovię. Tydzień później Nafciarze zagrają na wyjeździe z Zagłębiem Lubin, a 9 października zmierzą się poza domem z Wieczystą Kraków.

Pogoń SzczecinStatystykaWisła Płock
1Gole1
58%Posiadanie42%
4Strzały celne8
9Strzały niecelne3
22Strzały łącznie13
9Strzały zablokowane2
14Strzały w polu karnym9
8Strzały spoza pola4
6Rzuty rożne4
18Faule9
3Spalone1
3Żółte kartki3
0Czerwone kartki0
5Interwencje bramkarza2
501Liczba podań362
434Podania celne291

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji