Wiosenny rower kusi, ale w starciu z autem zostaje bez szans

2 min czytania
Wiosenny rower kusi, ale w starciu z autem zostaje bez szans

Rower obok samochodu osobowego generuje jedną z największych liczb ofiar, a w zderzeniu z rozpędzonym pojazdem cyklista pozostaje na straconej pozycji. Wraz z wiosną na drogach przybywa rowerzystów, dlatego WRD KWP zs. w Radomiu przypomina o sprzęcie obowiązkowym i o zasadach, które decydują o bezpieczeństwie.

Rower od lat uchodzi za ekologiczny i ekonomiczny środek transportu, ale na drodze nadal pozostaje niechronionym uczestnikiem ruchu. Na drogach przybywa rowerzystów i tworzą oni bardzo zróżnicowaną grupę, wiekowo i społecznie. Policjanci zwracają uwagę, że kask i ochraniacze pomagają głównie przy niewielkim upadku, a nie przy spotkaniu z rozpędzonym autem.

Rower, który wyjeżdża na drogę, musi być sprawny i mieć obowiązkowe wyposażenie. Z przodu potrzebne jest co najmniej jedno światło pozycyjne barwy białej albo żółtej selektywnej, także w wersji migającej, używane po zmroku. Z tyłu rower musi mieć czerwone światło odblaskowe o kształcie innym niż trójkąt oraz co najmniej jedno czerwone światło pozycyjne, również dopuszczalne jako migające. Do tego dochodzi skutecznie działający hamulec i dzwonek albo inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku.

Kask i kamizelka odblaskowa nie są obowiązkowe, ale poprawiają widoczność i zwiększają szanse na bezpieczny powrót z trasy. To szczególnie ważne przy gorszej pogodzie i po zmroku, gdy rowerzysta staje się dla innych uczestników ruchu mniej czytelny.

Przepisy jasno wskazują, gdzie rowerzysta powinien się poruszać. Jeśli wyznaczono drogę dla rowerów albo pas ruchu dla rowerów, rowerzysta ma obowiązek korzystać właśnie z nich. Gdy takich miejsc nie ma, rowerzysta jedzie jezdnią, trzymając się ruchu prawostronnego i poruszając się możliwie blisko prawej krawędzi.

Na chodnik rowerzysta wjeżdża tylko w określonych sytuacjach. Chodzi o opiekę nad dzieckiem do lat 10 kierującym rowerem, odcinek przy drodze, gdzie auta mogą jechać szybciej niż 50 km/h i chodnik ma co najmniej 2 metry szerokości, a także warunki pogodowe, które zagrażają bezpieczeństwu na jezdni. Na chodniku rowerzysta ma jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować pieszym.

Przy przejściu dla pieszych rowerzysta ma zejść z roweru i przeprowadzić go na drugą stronę. Kierowcy również nie mogą tracić czujności. Zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, muszą zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe. To samo dotyczy skrętu w drogę poprzeczną i przejazdu przez miejsce, które rowerzysta zamierza opuścić. Kierowca nie może też wyprzedzać pojazdu na przejeździe dla rowerzystów ani bezpośrednio przed nim, chyba że ruch jest tam kierowany.

To właśnie tutaj drobny błąd potrafi zamienić zwykłą jazdę w bardzo groźną sytuację. Rower wiosną wygląda niewinnie, ale w kontakcie z autem nadal przegrywa niemal bez szans, dlatego jeden brak światła, chwila nieuwagi albo zły manewr może zdecydować o wszystkim.

na podstawie: KMP w Płocku.

Autor: krystian