Majowy weekend na płockich drogach skończył się śmiercią motocyklistki

Majowy weekend na płockich drogach skończył się śmiercią motocyklistki

Na drodze krajowej nr 62 w Białobrzegach motocykl Kawasaki uderzył w łosia, który wbiegł na jezdnię. 40-letnia kierująca trafiła do szpitala w stanie zagrażającym życiu, ale mimo pomocy lekarzy zmarła. To najtragiczniejszy epizod majowego weekendu w Płocku i powiecie płockim - policja mówi o blisko 40 zdarzeniach drogowych, 3 wypadkach, 1 ofierze śmiertelnej i 3 rannych.

Komenda Miejska Policji w Płocku przekazała, że funkcjonariusze przez cały długi weekend czuwali nad bezpieczeństwem kierowców i osób wypoczywających. Mimo apeli i wzmożonych kontroli na drogach nie zabrakło groźnych zdarzeń. Od 30 kwietnia do 3 maja na terenie miasta i powiatu płockiego doszło do blisko 40 kolizji i wypadków.

Policjanci zwracają uwagę, że blisko jedna czwarta weekendowych zdarzeń miała związek ze zwierzyną leśną. To właśnie takie nagłe wtargnięcie zwierzęcia na jezdnię doprowadziło do najpoważniejszego wypadku w Białobrzegach. Motocyklistka uderzyła w łosia na krajowej 62, a obrażenia okazały się śmiertelne.

Do drugiego groźnego zdarzenia doszło w piątek, 1 maja, w Niszczycach. Jak ustalili funkcjonariusze, 19-letni kierujący oplem nie ustąpił pierwszeństwa 21-letniemu motocykliście jadącemu suzuki. Jednoślad został uderzony, a jego kierujący w ciężkim stanie trafił do szpitala. Policja podała też, że mężczyzna nie miał uprawnień do kierowania motocyklem.

W czwartek, 30 kwietnia, doszło do kolejnego niebezpiecznego wypadku w Topólnie. Według ustaleń policjantów 38-letnia kierująca renaultem uderzyła w łosia, który wbiegł na jezdnię. W tym zdarzeniu ciężko ranna została 11-letnia pasażerka auta i trafiła do szpitala.

Tego samego dnia policjanci interweniowali także w Miszewku Strzałkowskim. Tam 29-letni kierujący renaultem najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków na drodze, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w ogrodzenie. Mężczyzna został przewieziony do szpitala.

Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady i sporządzili dokumentację, która ma pomóc w wyjaśnieniu przyczyn i okoliczności wszystkich tych zdarzeń. Ten bilans wygląda bardzo ciężko - przy policyjnych apelach, wzmożonej obecności patroli i dobrych warunkach na dłuższy wyjazd wystarczyła chwila, by na płockich trasach doszło do śmierci i ciężkich obrażeń.

na podstawie: Policja Płock.