W Płocku naklejki za parkowanie skończyły się zarzutami i stratą 5,5 tys. zł

W Płocku naklejki za parkowanie skończyły się zarzutami i stratą 5,5 tys. zł

Dwie naklejki przyklejone na Lexusie kosztowały właściciela blisko 5,5 tysiąca złotych, a 52-letniego mieszkańca Płocka doprowadziły do zarzutów. Policjanci z Komisariatu Policji w Płocku ustalili sprawcę po analizie monitoringu i czynnościach operacyjnych, a mężczyzna został zatrzymany szybko po zdarzeniu. Przyznał, że chciał po prostu „zrobić na złość”.

Do zdarzenia doszło 7 czerwca 2026 roku. Jak ustalili funkcjonariusze, po przyklejeniu dwóch naklejek i ich odklejeniu na powłoce lakierniczej auta pozostały trwałe uszkodzenia. Właściciel Leksusa wycenił straty na blisko 5,5 tysiąca złotych. Policjanci operacyjni z płockiego komisariatu ustalili sprawcę i zatrzymali go po przeanalizowaniu nagrań oraz wykonaniu czynności służbowych.

Podczas przeszukania w jego pojeździe funkcjonariusze znaleźli jeszcze 18 podobnych naklejek. To mogło wskazywać, że podobne działania były planowane także wobec innych osób. 52-latek usłyszał zarzut uszkodzenia mienia, przyznał się do winy i został objęty postępowaniem prowadzonym na podstawie przepisów Kodeksu karnego.

Za uszkodzenie mienia grozi do 5 lat pozbawienia wolności. To sprawa, która pokazuje, jak szybki impuls i chęć „zrobienia na złość” potrafią zamienić zwykły spór o parkowanie w poważny problem karny.

na podstawie: Policja Płock.