Volkswagen dachował w Siemieniu - 45-latek i 37-latka trafili do szpitala

Samochód wypadł z drogi i dachował w Siemieniu - kierowca i pasażerka przewiezieni do szpitala. Na miejscu przez kilka godzin pracowali funkcjonariusze, zabezpieczali ślady i sporządzali dokumentację. Policja ponowiła apel o ostrożność i odpowiedzialność na drodze.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów:
“45-letni kierujący Volkswagenem najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi w wyniku czego pojazd dachował.”
Do zdarzenia doszło we wtorek w Siemieniu w gminie Drobin w powiecie płockim. Kierujący oraz pasażerka zostali zabrani do szpitala - to osoby w wieku 45 lat i 37 lat. Na miejscu pracowali płoccy policjanci, którzy przez kilka godzin zabezpieczali ślady i sporządzali dokumentację celem wyjaśnienia dokładnych przyczyn i okoliczności zdarzenia.
Policjanci podkreślili, że każdy kierowca, wsiadając za kierownicę, bierze odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale też za innych uczestników ruchu. Jak podaje Policja:
“Chwila nieuwagi, nadmierna prędkość, brawura czy lekceważenie przepisów mogą prowadzić do nieodwracalnych skutków.”
W apelu funkcjonariuszy wymieniono proste zasady:
- dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze,
- zachowanie szczególnej ostrożności,
- unikanie ryzykownych manewrów,
- bezwzględna trzeźwość za kierownicą.
podkom. Monika Jakubowska
Policja przypomina, że naruszenia przepisów mogą prowadzić do konsekwencji prawnych - grożąca kierowcom wymierzoną karą ma swoje źródło w przepisach karnych, co stanowi formę powołanie się na kodeks przy poważniejszych wykroczeniach lub przestępstwach drogowych.
Kilka sekund nieuwagi i dachowanie zakończone szpitalem - to kolejny dowód, że prędkość na drodze zamienia rutynową podróż w poważne zagrożenie.
na podstawie: KMP w Płocku.
Autor: krystian

