W Wiączeminie historia spotyka naturę. Skansen szykuje dwa wydarzenia

W Wiączeminie historia spotyka naturę. Skansen szykuje dwa wydarzenia

FOT. Powiat Płocki

Między nadwiślańskimi polami stoi skansen, który nie przypomina martwej ekspozycji, lecz miejsce stale podtrzymywane życiem. W Wiączeminie Polskim dawny kościół, szkoła i cmentarz układają się w opowieść o osadnikach znad Wisły, pamięci i ratowaniu śladów, które łatwo mogłyby zniknąć. To przestrzeń, w której historia wychodzi do ludzi podczas spotkań, zajęć i rozmów, a nie zamyka się za szybą. Najbliższe dni mają tu przynieść jeszcze więcej ruchu.

  • Dawny kościół i szkoła odzyskały znaczenie nad Wisłą
  • Olendrzy wracają w opowieści o pracy, wierze i sąsiedztwie
  • Wiosenny weekend przyniesie ziemniaki i Dzień Ziemi

Dawny kościół i szkoła odzyskały znaczenie nad Wisłą

Zanim skansen zaczął przyciągać gości, Muzeum Mazowieckie w Płocku najpierw zabezpieczyło teren w Wiączeminie. W 2013 roku kupiło działkę z kościołem wzniesionym w 1935 roku na 3,5-metrowym wzniesieniu, z dawną szkołą z mieszkaniem nauczyciela i zaniedbanym cmentarzem ewangelickim. Dwa lata później świątynia przeszła remont, a w 2018 roku miejsce otwarto dla zwiedzających.

Dziś całość działa jak mały, ale bardzo dopracowany fragment nadwiślańskiego świata. W kościele i jego otoczeniu odbywają się wydarzenia kulturalne, edukacyjne i przyrodnicze, a sam układ zabudowań pozwala zobaczyć, jak ważne było tu współistnienie człowieka, rzeki i pól. O skansenie opowiadali podczas wizyty starosty płockiego Sylwestra Ziemkiewicza Agnieszka Jarota, zastępczyni dyrektora muzeum, oraz Magdalena Lica-Kaczan, kustoszka i współautorka tego miejsca.

Olendrzy wracają w opowieści o pracy, wierze i sąsiedztwie

Skansen w Wiączeminie przypomina o olendrach – przybyszach z Fryzji, którzy szukali na ziemiach polskich schronienia przed prześladowaniami religijnymi. Osiedlali się między innymi w Kępie Polskiej, Borkach, Troszynie, Wiączeminie, Wymyślu i Kazuniu. Na Mazowszu większość z nich miała pochodzenie niemieckie, a po drugiej wojnie światowej ich potomkowie musieli opuścić te tereny.

Nie została jednak sama pustka. Została pamięć o dawnych sąsiadach, ich zwyczajach i sposobie życia, który musiał godzić codzienną pracę z wymagającą, nadrzeczną przyrodą. Właśnie ten wątek nadaje skansenowi wyjątkowy ciężar – nie jest to jedynie opowieść o budynkach, lecz także o ludziach, którzy umieli urządzać sobie życie tam, gdzie rzeka dyktowała warunki.

Wiosenny weekend przyniesie ziemniaki i Dzień Ziemi

Najbliższy weekend w skansenie zapowiada się pracowicie i rodzinnie. Organizatorzy przygotowali dwa wydarzenia, które łączą lokalną historię z troską o przyrodę i dawnymi wiejskimi zwyczajami.

  1. 25 kwietnia, sobota – sadzenie ziemniaków połączone z wykładem i degustacją potraw ziemniaczanych.
  2. 26 kwietnia, niedziela – Dzień Ziemi w Bioregionie Doliny Środkowej Wisły, przygotowany przez instytucje i organizacje współpracujące w ramach Pracowni Bioregionu Doliny Środkowej Wisły.

W programie ma być miejsce zarówno na edukację, jak i na kontakt z naturą. To ważne zwłaszcza w miejscu, które od początku buduje most między pamięcią o osadnikach a współczesnym myśleniem o krajobrazie i zasobach przyrodniczych. Patronat nad wydarzeniami objął starosta płocki Sylwester Ziemkiewicz.

na podstawie: Starostwo Powiatowe Płock.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat Płocki). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.