W Płocku świętowano Europę. Na rynku zagrały szkoły i goście z zagranicy

W Płocku świętowano Europę. Na rynku zagrały szkoły i goście z zagranicy

FOT. UM Płock

Na Starym Rynku w Płocku przez chwilę wszystko brzmiało szerzej niż zwykle – od dziecięcych piosenek po orkiestralne wejścia i rozmowy w różnych językach. Do miasta zjechały delegacje z dziesięciu miast partnerskich, a 27. Piknik Europejski połączył oficjalne spotkania w ratuszu z kolorowym programem przygotowanym na rynku. W tle była nie tylko uroczystość, lecz także przypomnienie, że takie kontakty nabierają znaczenia szczególnie wtedy, gdy Europa mierzy się z niepewnym czasem.

  • W ratuszu padły słowa o współpracy, która nie traci znaczenia
  • Stary Rynek zapełniły szkolne stoiska i muzyka z różnych stron Europy
  • Dwie wystawy zostaną jeszcze po pikniku

W ratuszu padły słowa o współpracy, która nie traci znaczenia

Pierwsza część pikniku miała bardziej oficjalny ton. W auli ratusza prezydent Płocka Andrzej Nowakowski spotkał się z przedstawicielami partnerskich miast, które przyjechały na tegoroczne obchody. Byli goście z Darmstadt, Fort Wayne, Możejek, Bielc, Auxerre, Pleven, Sines, Bayanzurkh, Veszprem i Żytomierza.

Nowakowski podkreślał, że doroczne spotkanie ma sens nie tylko symboliczny, ale też bardzo praktyczny dla relacji między miastami.

„To doroczne święto jest okazją do zacieśnienia współpracy” – mówił prezydent Płocka.

Dodał też, że obecna sytuacja w Europie przypomina, jak ważne są przyjaźń i wzajemna pomoc. W czasie spotkania gościom przybliżano historię Płocka i jego współczesność, a program uzupełnił występ Harcerskiego Zespołu Pieśni i Tańca Dzieci Płocka. Taka forma spotkania pokazuje, że samorządowe relacje nie kończą się na kurtuazyjnych wizytach. Dla miasta to także sposób na budowanie rozpoznawalności i utrzymywanie stałych kontaktów z zagranicą.

Stary Rynek zapełniły szkolne stoiska i muzyka z różnych stron Europy

Najbardziej widowiskowa część pikniku rozegrała się jednak na Starym Rynku. To tam płockie szkoły przygotowały kramy inspirowane tradycjami i zwyczajami różnych krajów. Dla przechodniów był to skrót przez Europę w wersji szkolnej, barwnej i bardzo bezpośredniej.

Na scenie pojawiły się też przedszkolaki, które pokazywały piosenki i tańce charakterystyczne dla różnych regionów kontynentu. Zabrzmiała również „Oda do radości”, a wraz z nią kilka innych utworów w wykonaniu orkiestry płockich szkół muzycznych. Potem publiczność usłyszała Orkiestrę Dziecięcą Richter Kids z Żytomierza, a wieczorem główną atrakcją był koncert Wiktora Dyduły.

W programie znalazł się także Bieg Europejski, który dołożył do całego wydarzenia sportowy akcent. Piknik nie był więc tylko festynem do obejrzenia, ale też przestrzenią, w której szkoły, artyści i organizatorzy pokazali różne oblicza wspólnego świętowania. Dla rodzin z dziećmi to zarazem okazja do zobaczenia, jak różnorodnie można opowiadać o Europie bez szkolnej rutyny i suchej lekcji.

Dwie wystawy zostaną jeszcze po pikniku

Choć piknik już się zakończył, w mieście pozostały jeszcze jego ślady w postaci dwóch wystaw. Obie mają dłuższy żywot niż sceniczne występy i pozwalają wrócić do atmosfery wydarzenia spokojniej, bez tłumu i muzyki w tle.

  1. Na Starym Rynku można oglądać ekspozycję pokazującą miasta partnerskie przez smaki, aromaty i lokalne receptury. Wystawa będzie czynna do 14 czerwca.
  2. W Domu Darmstadt prezentowana jest wystawa „Cisza. Rozpad. Przebudzenie”, przygotowana przez członków Fotoklubu Darmstadt. Ta potrwa do 27 maja.

Takie przedłużenie pikniku ma znaczenie, bo pozwala jeszcze przez kilka tygodni wracać do idei, która stoi za całym wydarzeniem. Nie tylko do koncertów i oficjalnych spotkań, ale też do tego, co w relacjach między miastami najtrwalsze – ciekawości drugiej strony i chęci pokazania własnej tożsamości bez zadęcia.

na podstawie: UM Płock.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Płock). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.