[PIŁKA NOŻNA] Wisła Płock – Piast Gliwice 2:2. Sekulski uratował remis w PKO BP Ekstraklasie

[PIŁKA NOŻNA] Wisła Płock – Piast Gliwice 2:2. Sekulski uratował remis w PKO BP Ekstraklasie

Łukasz Sekulski w 67. minucie doprowadził do remisu i sprawił, że sobotnie spotkanie w Płocku nie skończyło się dla gospodarzy bolesnym rozczarowaniem. Wisła Płock zremisowała z Piastem Gliwice 2:2, choć do szatni schodziła przy stanie 0:2. Odrabianie strat rozpoczął tuż po wznowieniu gry Olaf Kobacki, a Sekulski ustalił wynik meczu 13. kolejki PKO BP Ekstraklasy.

Dla płockich kibiców to właśnie trafienie napastnika było momentem największej ulgi. Dwa gole stracone przed przerwą nie przekreśliły szans Wisły, a Sekulski zakończył pogoń, która jeszcze kilkadziesiąt minut wcześniej była koniecznością, nie wyborem. Cztery minuty po wyrównującej bramce ustąpił miejsca Krystianowi Pomorskiemu. Najważniejsze zdążył już jednak zrobić.

Na Stadionie im. Kazimierza Górskiego gospodarze musieli więc ratować wynik, ale nie był to mecz, w którym od początku brakowało im szans. Adam Majewski oceniał później, że jego drużyna mogła prowadzić dwiema bramkami już po sześciu minutach. Niewykorzystane okazje wróciły do Wisły w bardzo konkretny sposób.

Sekulski zakończył pogoń rozpoczętą przez Kobackiego

Pierwsi skutecznością wykazali się gliwiczanie. W 24. minucie Andreas Katsantonis dał Piastowi prowadzenie, a w 37. Oskar Leśniak podwyższył na 2:0. Według trenera płocczan goście wykorzystali błędy jego zespołu. Zamiast korzystnego otwarcia gospodarze mieli zatem dwubramkową stratę i sporo do naprawienia.

Jeszcze przed zejściem do szatni, w 43. minucie, żółtą kartkę zobaczył Kobacki. Po wznowieniu gry ten sam zawodnik dał Wiśle znacznie przyjemniejszy powód, by o nim mówić. Gol w 46. minucie zmniejszył stratę do 1:2 i zostawił gospodarzom niemal całą drugą połowę na doprowadzenie do remisu. To był początek powrotu, którego ostatnim bramkowym akcentem okazało się trafienie Sekulskiego.

Pomiędzy tymi golami obaj szkoleniowcy sięgnęli po zmiany. W 61. minucie Kobackiego zastąpił Said Hamulic, a dwie minuty później Katsantonis oddał miejsce Samuelowi Ntamackowi Ndimbie. Piotr Urban ukarał też Ivana Limę w 60. minucie i Fabiana Hiszpańskiego w 65. Potem przyszedł moment Sekulskiego i od 67. minuty obie drużyny znów były w punkcie wyjścia.

Po wyrównaniu Majewski, poza zmianą strzelca, zastąpił Hiszpańskiego Denim Juriciem. Myśliwiec również korzystał z rezerwowych, między innymi Filipa Borowskiego i Szczepana Muchy. W 81. minucie kartki dostali Jurica Pršir oraz Jakub Lewicki. Kolejnych bramek już nie było, a późne roszady obu trenerów nie zmieniły rezultatu.

Więcej aktualności z Płocka znajdziesz na stronie głównej wiadomosciplock.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na wiadomosciplock.pl/wydarzenie.

Siedem rożnych Wisły, więcej celnych strzałów Piasta

Statystyki pokazują, że każda z drużyn miała w tym spotkaniu swoje argumenty. Piast częściej utrzymywał się przy piłce: jego posiadanie wyniosło 56 procent przy 44 procentach gospodarzy. Goście oddali też sześć celnych strzałów, podczas gdy Wisła cztery. Płocczanie mieli za to wyraźną przewagę w rzutach rożnych, aż 7:1. Częściej również faulowali: siedemnaście razy przy jedenastu przewinieniach rywala.

Daniel Myśliwiec po spotkaniu przyznawał, że jego zespół powinien lepiej bronić. Wskazywał, że w drugiej połowie wynik wymknął się drużynie spod kontroli, a remis powinien być lekcją rozsądniejszego gospodarowania siłami. Dla Wisły ten sam rezultat ma inny wydźwięk: mimo zmarnowanych wczesnych okazji i dwóch straconych goli potrafiła wrócić do meczu.

To kolejny fragment sezonu, w którym płocczanie próbują ustabilizować wyniki. Jeszcze 7 października opisywano ich serię trzech ligowych spotkań bez porażki, obejmującą dwa zwycięstwa i remis, po wcześniejszych trzech porażkach oraz spadku do strefy spadkowej. Z kolei 26 października Majewski informował o kontuzji Sidneya Tavaresa, odniesionej w pierwszej połowie meczu z Jagiellonią. Długość jego pauzy nie była wówczas znana.

W podanym zestawieniu tabeli Wisła zajmuje 12. miejsce z 15 punktami, a Piast jest szósty i ma 21 punktów. Sobotni remis przerwał też układ pięciu poprzednich bezpośrednich spotkań, w których zawsze ktoś wygrywał: dwukrotnie płocczanie, trzykrotnie gliwiczanie. Teraz gospodarzy czeka 6 listopada wyjazd do Motoru Lublin, a następnie domowy mecz z Legią Warszawa. Z Płocka zostaje przede wszystkim obraz skutecznej pogoni – i gol Sekulskiego, dzięki któremu nie zakończyła się ona połowicznym sukcesem.

Wisła PłockStatystykaPiast Gliwice
2Gole2
44%Posiadanie56%
4Strzały celne6
10Strzały niecelne6
21Strzały łącznie17
7Strzały zablokowane5
14Strzały w polu karnym11
7Strzały spoza pola6
7Rzuty rożne1
17Faule11
2Spalone0
3Żółte kartki2
0Czerwone kartki0
4Interwencje bramkarza2
364Liczba podań515
291Podania celne434
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły