Baloniki i mapa radości - dzieci własnymi słowami szukały szczęścia

Baloniki i mapa radości - dzieci własnymi słowami szukały szczęścia

Przedszkolaki podczas zajęć „Kto mi powie, czym jest szczęście” weszły w temat, który dla dorosłych bywa zaskakująco trudny. Zamiast wielkich definicji pojawiły się proste skojarzenia, uważne słuchanie i sporo uśmiechu, a całość szybko zamieniła się w małą lekcję o emocjach 😊.

  • Kto mi powie, czym jest szczęście - odpowiedzi padły bez zadęcia
  • Baloniki szczęścia zamieniły zabawę w ćwiczenie współpracy
  • Na koniec powstała kolorowa mapa dziecięcej radości

Kto mi powie, czym jest szczęście - odpowiedzi padły bez zadęcia

Punktem wyjścia była książka, która poprowadziła rozmowę w stronę bardzo życiowego odkrycia: szczęście nie wygląda tak samo u każdego. Dla jednych to coś zupełnie codziennego, dla innych chwila, gest albo wspólna zabawa - i właśnie te dziecięce odpowiedzi nadały zajęciom najwięcej ciepła.

W takiej formule łatwo zobaczyć, że rozmowa o emocjach nie musi być szkolna ani sztywna. Wystarczy dobry pretekst, odrobina ciekawości i grupa, która potrafi słuchać siebie nawzajem. Tu wszystko zagrało naturalnie 📚.

Baloniki szczęścia zamieniły zabawę w ćwiczenie współpracy

Jednym z najbardziej ruchliwych momentów była zabawa w „baloniki szczęścia” 🎈. Dzieci ćwiczyły przy niej współpracę, ale też obserwowały, jak ciało reaguje, kiedy pojawia się radość. To ważny, prosty trop - bo emocje nie zostają tylko w głowie, widać je też w geście, napięciu, energii całej grupy.

Takie zadania działają szczególnie dobrze właśnie u najmłodszych. Nie trzeba im długo tłumaczyć, czym jest wspólne działanie - wystarczy, że mogą je poczuć i przećwiczyć w praktyce. A przy okazji zwykła zabawa zostaje w pamięci na dłużej.

Na koniec powstała kolorowa mapa dziecięcej radości

Finał zajęć miał już bardziej spokojny, ale równie ważny charakter. Dzieci usiadły do wspólnego rysowania i stworzyły kolorową mapę dziecięcej radości 😊. To był ten moment, w którym wszystko, co wcześniej padło w rozmowie i zabawie, znalazło własny obraz.

Taka mapa nie potrzebuje skomplikowanych słów - wystarczy kolor, pomysł i wspólna praca. I może właśnie w tym kryje się siła całych zajęć: dzieci dostały przestrzeń, by nazwać szczęście po swojemu, a przy okazji pokazały, że czasem najprostsze odpowiedzi są najcelniejsze.

na podstawie: Biblioteka Książnica Płocka.