Książnica Płocka na jedną noc zmieniła się w literacki plan filmowy

Książnica Płocka na jedną noc zmieniła się w literacki plan filmowy

FOT. Biblioteka Książnica Płocka

16 maja Książnica Płocka razem z Mediateką eMka zrobiły z Nocy Muzeów spacer po mieście, jakiego na co dzień się nie doświadcza. Pod hasłem Potrójne espresso z Płockiem w tle odwiedzający wskakiwali kolejno w przedwojenny Płock, literackie więzienie i świat poezji wsparty nową technologią 📚

  • W Sali kolumnowej przedwojenny Płock wszedł w grę od pierwszego stołu
  • Literacka Noc Muzeów w Książnicy Płockiej skręciła potem w stronę kryminału
  • Poezja, multimedia i telefon do Broniewskiego zamknęły wieczór z pomysłem

W Sali kolumnowej przedwojenny Płock wszedł w grę od pierwszego stołu

Pierwsza odsłona wieczoru przenosiła gości do klimatu dawnych ulic i mieszkań, inspirowanego twórczością Małgorzaty Garkowskiej oraz postacią Kazimierza Mayznera. W Sali kolumnowej pojawiły się ruletka, gra w trzy karty i konkurs na najszybsze, najlepiej rozwieszone pranie - brzmi jak żart, ale właśnie takie drobiazgi najlepiej budowały obraz codzienności sprzed lat 🎭

Najwięcej uwagi przyciągał buduar, gdzie Eugenia Mayznerowa i Maria Sarnecka szykowały się do balu. W tej scenie historia miasta mieszała się z opowieścią o zwyczajnym życiu Płocka z lat 20. i 30. XX wieku, a całość dopełniała gazeciarka z bezpłatnym wydaniem jednodniówki. To był ten rodzaj detalu, który robi klimat bez zbędnych fajerwerków.

Literacka Noc Muzeów w Książnicy Płockiej skręciła potem w stronę kryminału

Druga strefa mocno przyspieszyła tempo. Z przestrzeni inspirowanej książkami Jacka Ostrowskiego i Macieja Nowaka zrobiło się literackie więzienie, w którym uczestnicy wcielali się w osadzonych, zdobywali pieczątki i kombinowali, jak ominąć cenzurę. Finał tej gry prowadził do wyroku wydawanego przez Sędziego, więc napięcia nie brakowało 🕵️‍♂️

Na drodze do wolności czekały jeszcze kolejne przystanki - gimnastyka na spacerniaku z kapitanem Mariańskim, więzienne tatuaże i spotkanie z Mariuszem Nowakiem, który podpisywał swoje kryminały. Po ułaskawieniu można było ruszyć dalej, przez biblioteczną wieżyczkę, aż do Mediateki eMka. Ten fragment wieczoru pokazał, że biblioteka potrafi zamienić się w dobrze zrobioną miejską grę terenową bez wychodzenia poza własne mury.

Poezja, multimedia i telefon do Broniewskiego zamknęły wieczór z pomysłem

Trzecia część wydarzenia postawiła na połączenie słowa i technologii. Odwiedzający oglądali ożywające wersy płockich poetów, wspólnie budowali dom z Panem Tomem i zaglądali do kinowej strefy poezji współtworzonej przez Macieja Woźniaka oraz jego podmiot literacki. To był spokojniejszy, bardziej refleksyjny oddech po kryminalnej energii poprzedniej strefy.

Na finał pojawiła się strefa chilloutu, w której dzięki technologii można było „porozmawiać” przez telefon z Władysławem Broniewskim. Do tego doszedł jeszcze praktyczny gest, za który wielu czytelników pewnie zapisało sobie ten wieczór w kalendarzu na długo - biblioteczna amnestia. Do północy można było oddawać przetrzymane książki bez kar finansowych, więc Noc Muzeów skończyła się nie tylko zabawą, ale też bardzo konkretną ulgą dla domowych półek 📚

na podstawie: Biblioteka Książnica Płocka.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Biblioteka Książnica Płocka). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.